Archive for June, 2010

Katmerlija- placek z fetą tradycyjnie bułgarski

Friday, June 25th, 2010

Coś prostego, etnicznego a zarazem ciekawego. Co to może być? Jeżeli chodzi o kuchnię, myślimy, że w sumie wszystko zostało już odkryte i nic nowego nie może nas zaskoczyć, ale “zapominamy“… i w tym słowie tkwi królik.
To co może nas zaskoczyć w kuchni, to stare zapomniane potrawy, których nikt prawie już nie robi, mało się o nich pisze, a kiedyś były chlebem powszednim. Takim daniem jest “katmerlija” – smaczne i diabelnie proste, jeżeli chodzi o składniki:

Składniki na 8 placków:

0,5 kg mąki (najlepiej z dużą zawartością glutenu – łatwiej się wałkuje)
200 ml roztopionego smalcu (albo masło sklarowane roztopione)
200 g sera białego solankowego (zwanym w Polsce popularnie feta)
szczypta soli i łyżeczka octu winnego

Zagniatamy z mąki dość gęste ciasto, dodając łyżeczkę octu i szczyptę soli. Ja mieszam zawsze 2 szklanki mąki z 1 szklanką wody w robocie i robię to tak długo, aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek. Później na stolnicy ręcznie mieszam, dodając mąkę, do uzyskania odpowiednio gęstej konsystencji ciasta. Ciasto dzielę na 8 kawałów i formuję 8 kulek. Każdą kulkę posypuję mąką i przykrywam lnianą ścierką.
Następnie kolejno wałkujemy każdą z kulek, tak by uzyskać dość duży i bardzo cienki placek. Potem placek smarujemy smalcem i posypujemy cieniutko rozdrobnionym serem. Zwijamy w rulonik, a potem ten rulonik smarujemy smalcem i  zawijamy w ślimaka.
Tak uzyskanego ślimaka wałkujemy, by uzyskać placek na prawie całą patelnię – nie za gruby, nie za cienki, taki jak na zdjęciu. Placek ten smażymy na wcześniej rozgrzanej patelni bez tłuszczu z obu stron. Patelnia powinna być gruba i żeliwna. W Bułgarii do tego się używa “sach”, czyli patelni wykonanej z gliny. Wersja dla leniwych: pieczemy w piekarniku na kamieniu do pizzy, wcześniej rozgrzanym do 250 C.

Placki te dobrze smakują z Ayrian lub same. Są doskonałe na śniadanie w sobotę przed długą rowerową wycieczką – będziemy mieć energię do wieczora.


Coś z kabaczka na wczesne lato

Thursday, June 24th, 2010

Ostatnio się zastanawiałem, jak powinno wyglądać typowe letnie danie i wymyśliłem. Zazwyczaj jest ciepło w domu i nie chce się nam spędzać dużo czasu przy garach i ogrzewać kuchnię, jak i tak ciepło na dworze. Samymi sałatkami człowiek nie wyżyje. No i znalazło się danie łatwe, szybkie – zupa i drugie danie w jednym o dźwięcznej nazwie:
Momkowska mandza z kabaczków :)

Produkty dla 2 osób:
2 kabaczki, 2 cebule, oliwa z oliwek do smażenia,
po garści posiekanego koperku i pietruszki,
czerwona papryka w proszku – jedna łyżeczka, sól, pieprz i łyżka mąki
jogurt bałkański do dekoracji

Kabaczki kroimy w grubą kostkę, cebule kroimy w grube półplastry. Garnek rozgrzewamy porządnie, dodajemy  oliwę i zaczynamy smażyć po kolei: cebulę, jak zmięknie, dodajemy kabaczek, jak ten zmięknie, dodajemy paprykę w proszku i mąkę. Mieszamy, przykrywamy na chwilkę przykrywką (ok. 1/2 min), dodajemy drobno posiekany koper i pietruszkę, no i wszystko gotowe. Zapach lata się roznosi w kuchni. Nakładamy na miseczki, dekorujemy gęstym jogurtem i gotowe.

Do tego bagietka i kieliszek dobrze schłodzonego chardonnay.

Baranina z ryżem – Pilaw z miasta ODRIN

Wednesday, June 23rd, 2010

Turcy się przyzwyczaili miasto ODRIN nazywać EDRINE, a Grecy nazywają je Adrianopol. Podobna sytuacja jest i z tą potrawą. Włosi nazywają ją risotto, Turcy mówią na nią pilaw, ale technika wykonania i końcowy efekt jest taki sam. Najważniejsze jest, że potrawa wygląda ładnie, robi się szybko, a smakuje doskonale. Podejrzewam, że od kiedy zaczęto uprawiać ryż na tych ziemiach, ta potrawa stała wizytówką tego regionu. Dziś gościmy w Południowej Tracji i gotujemy tak, jak to było robione tu od wieków.

Składniki dla 4 osób:
0,5 kg baraniny (ostatecznie można zamienić na wołowinę, ale tłustszą np. kawałki szpondru)
duży pęczek świeżej letniej cebuli z piórkami (ok. 8 główek)
dwie marchewki pokrojone w cienkie półplasterki, garść suszonych pomidorów,
garść natki pietruszki, garść oregano, kurkuma, szafran, papryka w proszku, sól
no i ryż średnioziarnisty 2 szklanki – zasadniczo europejski ryż, najlepiej turecki, bułgarski, grecki, ale ostatecznie może być hiszpański lub włoski

Składniki mamy i zaczynamy zabawę. Do rozgrzanego garnka o grubym dnie wlewamy oliwę, nie oszczędzając, tak, by całe dno było równo pokryte i krótko podsmażamy mięso, które wcześniej podzieliliśmy na średniej wielkości kawałki. Mięso wyciągamy na talerz obok i na tej samej oliwie podsmażamy grubo pokrojoną cebulę wraz z piórkami i marchewką – ciągle mieszając.  Po ok. 5 min mięso wraca do gara, dodajemy suszone pomidory, przyprawy, sól, zalewamy 5 szklankami zimnej wody i czekamy, aż się zagotuje. Przykrywamy garnek, zmniejszamy ogień i zostawiamy, by sobie pyrkało na wolnym ogniu ok. 30 min (dla wołowiny ok. 1h). Jak już mięso zmięknie, wsypujemy wcześniej dobrze umyty ryż, ewentualnie uzupełnimy odparowaną wodę – ok. 1/4 szklanki wyparuje średnio. Uwaga! Nie mieszamy, ryż ma być na wierzchu. Garnek ponownie przykrywamy i zostawiamy go na bardzo wolnym ogniu tak długo, aż ryż wchłonie całą wodę. Jeszcze raz chcę powiedzieć, że nie mieszamy. Ryż wysypujemy na wierzch duszącego się mięsa z warzywami i nie mieszamy. To bardzo ważne – smak jest całkiem inny.

Taka potrawa najlepiej smakuje podana z ostra papryką pukaną i airan. O tym można poczytać w innych moich postach.

Baklava – turkish style

Monday, June 21st, 2010

Czas napisać coś na deser! Wspomnienie z pobytu w Turcji, o kruchej i słodkiej baklawie.

Składniki na jedną blachę:

300 g obranych orzechów, stołowa łyżka cynamonu
kostka masła 200g (jeżeli by było klarowane to jeszcze lepiej)
Syrop do zalewania: 1l wody, szklanka miodu (może być sztuczny), szklanka cukru, 6 szypułek kardamonu, 6 goździków, sok z 1/2 cytryny (regulator kwaśności)

Ciasto: takie samo jak na Banicę, patrz: http://kostadinov.pl/?p=68
lub gotowe w Polsce w sklepach dostępne filio greckie. Ale zawsze można zakasać rękawy i powałkować. Ważne aby ciasto do wałkowania było dosyć gęste, wtedy łatwiej robi się cienki placek. W razie pytań proszę pisać, wyjaśnię, a nawet może kiedyś zorganizuję warsztaty wałkowania.

Zabieramy się do roboty: masło topimy na wolnym ogniu, orzechy mielimy w malakserze i mieszamy z cynamonem, blachę smarujemy masłem i zaczynamy układanie. 4-5 warstw ciasta – każde posmarowane masłem i sypiemy 1/2 części orzechów po całości, potem następne 4-6 warstw ciasta, masło i orzechy. Kończymy ostatnią warstwą ciasta, która jest łanie wycięta po całości blaszki. Wcześniejsze warstwy mogą być połamane, porwane – to nie ma znaczenia, ale końcowa ładna musi być, bo wstyd będzie przed Ryśkiem pokazać baklawę komuś i sami będziemy musieli zjeść. Wkładamy do piekarnika na 140 C i pieczemy, aż się ładnie zarumieni. W tym czasie gotujemy syrop przez 5 min z wszystkich ww. składników i pozostawiamy go, by ostygł. Kiedy baklawa ostygnie, zalewamy syropem i odstawiamy do następnego dnia, wtedy będzie gotowa do spożycia.