Archive for the ‘Sałatki’ Category

Papryka pukana – doskonały dodatek do potraw z mięsa

Thursday, July 8th, 2010

Jest to dodatek, bez którego obiad na Bałkanach jest pusty, niekompletny, a jada się go prawie do każdej potrawy z mięsa. Może dlatego w tym ciepłym klimacie ludzie nie mają takich problemów gastrycznych, jak unikający ostrego smaku turyści przyjeżdżający i zastanawiający się dlaczego dostają rozluźnienia stolca po pierwszym dniu wizyty.

Przystawka łatwa w przyrządzeniu i można ją przechowywać w lodówce od 4 do 5 dni.

Składniki:
garść ostrych papryczek (mogą być jalapenjo, pepperoni i wszystkie, jakie są dostępne w marketach lub na targu – oby były ostre)

Sos:
łyżka miodu
1/2 szklanki octu winnego
łyżeczka soli
koperek posiekany na drobno
1/4 szklanki oliwy

Miód i sól rozpuszczamy razem z octem i dodajemy potem oliwę. Papryki opiekamy na mocno rozgrzanym grillu lub na patelni tak, by pojawiły się czarne kropki na skórce. Następnie zalewamy jeszcze ciepłą paprykę sosem, pozostawiamy na ok. 10-15 min i mamy gotowy apetizer.

UWAGA!!! Po nadużyciu ostrej papryki na drugi dzień podczas porannego posiedzenia mogą wystąpić niepożądane skutki uboczne, ale to nie powinno przeszkadzać prawdziwemu koneserowi ostrości. Im ostrzej, tym przyjemniej.

Sałatka w kolorze zielonym

Monday, March 15th, 2010

Każdy o tej porze roku zadaje sobie pytanie.

Jak pozbyć się nagromadzonego jesienią podskórnego tłuszczu,  który miał nas chronić podczas zimnych dni?

Tak bywa człowiek jako jedyny z naczelnych ssaków stracił futro w czasach prehistorycznych i dlatego gromadzi jesienią tłuszcz podskórny by zabezpieczyć się przed wychłodzeniem organizmu.

Niektórzy bardziej wypłoszeni zimnem nazbierali go trochę ponad normę, a teraz walczą z tym.
Metody walki są różne – bieganie, głodzenie się, odstawienie słodyczy, siłownia, pływanie. Ale energie musimy dostarczać tym bardziej że nikt nie lubi chodzić głodny dlatego dziś danie pod tytułem “sałatka w kolorze zielonym” :)

porcja dla 4 osób

250g mrożonej fasoli szparagowej
główka sałaty lodowej
4 jajka gotowane na twardo
oliwa, główka czosnku, suszony lubczyk, sól, sok z jednej cytryny

fasolę gotujemy na parze – do tej czynności ja użyłem parowaru, na pierwszym poziomie wstawiłem jaja na drugim fasolkę ustawiłem na 20 min i się zająłem inna pożyteczną działalnością jak obieranie czosnku, krojenie sałaty. Po ugotowaniu fasoli i jajek  czekamy lekko aż ostygnie i mieszamy z sałata i polewamy sosem sałatkowym, który robimy w następujący sposób:
- sok z cytryny wyciśnięty czosnek, sól, suszony lubczyk i oliwa mieszamy energicznie widelcem – takim to sosem polewamy sałatkę.

Do tego kromka razowego pieczywa i kawałek wędzonego halibuta i mamy to co nasz organizm potrzebuje na wiosnę by zaprzestał kolekcję  nadmiaru lipidów dookoła naszego brzucha – mówiąc językiem potocznym pozbywamy się opony :)

Ciepłe śniadanie na chłodne dni

Sunday, February 7th, 2010

Poniedziałkowe poranki dla każdego są ciężkie, tym bardziej jak mróz za oknem i świadomość że pozostaje 5 dni do weekendu. Dużo energii potrzeba by przeżyć tym bardziej że rozpoczęliśmy z żoną rodzinne przygotowanie się do sezonu biegowego i w niedziele była pierwsza przebieżka. Tak więc wracając do  jedzenia, które spełni wszystkie nasze wymogi i na dodatek nie będzie się przyczyniało do wzrostu mojego sympatycznego kałduna, padło na tradycyjną, ostatkową potrawę z Bułgarii czyli ” Lane jajka”

składniki dla 2 osób, czas przygotowania 10 min:

4 jajka
bułgarski ser owczy
masło, grubszy plasterek ok 0,5 cm
łyżka octu winnego, papryka czerwona w proszku, pieprz.

Gotujemy wodę w rondelku razem z 1 łyżką octu. Po zagotowaniu, zmniejszamy ogień by pyrkało wolno i wbijamy jaja delikatnie jedno po drugim do wody i gotujemy nie więcej niż 3 min. Mówiąc innym językiem przygotowujemy jaja w koszulkach. Ser kruszymy na talerz wykładamy jajka na wierzch a pod ser podlewamy trochę wody w których się jaja wcześniej gotowały. Na wierzch polewamy roztopionym masłem w którym wcześniej podsmażyliśmy lekko czerwoną paprykę i gotowe: piękne, ładnie, smacznie.


No wracając do mojego kałduna świeży chlebek bardzo pasuje do tej potrawy ale moja żona nie hołduje przysłowiu:
” nic tak chłopa nie upiększa jak samara co raz większa”, tak więc pozostaje mi zastąpić chlebek sałatką z cykorii tym bardziej że teraz jest sezon i jest bardzo smaczna.

1 cykoria pokrojona grubo, sok z 1/2 cytryny i 2 łyżki oliwy – doskonałe zdrowe i oczyszczające a historię ja ludzie się nauczyli pędzić cykorię opowiem jutro.

p.s.

Cykoria to korzeń przypominający burak cukrowy a listki które jemy są skutkiem pędzenia korzeni.

Kimchi – przechodzi w nałóg

Monday, January 25th, 2010

Kimchi – koreańska kiszonka z kapusty pekińskiej aromatyczna, ostra i bardzo zdrowa. Jest to uniwersalna przystawka  doskonała jako dodatek dań mięsnych, wegetariańskich, do spożywania tylko z ryżem, smażona, na surowo i o każdej porze dnia. Dzięki fermentacji wydziela się kwas mlekowy i witamina C co chroni nas przed grypą. Podczas epidemii SARS 2008 roku w Azji w Korei było najmniej zachorowań, ponieważ wszyscy tam jedzą kimchi w dużych ilościach.

Porcja większa ponieważ czas fermentacji trwa ok 5 dni i mniejszej się nie opłaca:

składniki:
4 kapusty pekińskie
250 g papryki ostrej czerwonej świeżej lub 100g suszonej
4 główki czosnku, 1 marchewka, 1 pietruszka, 1 cebula, 1 por, 1 biała rzodkiew, kawałek świeżego imbiru – ok 4 cm
ok szklanki soli, 1/3 szklanki sosu sojowego, 1/3 szklanki cukru, 1/3 szklanki octu ryżowego
dla koneserów sos rybny koreański

Kapustę kroimy na pół, głąb nacinamy, myjemy zimną wodą i solimy dokładnie odchylając liście i wcierając sól pomiedzy nie.

Soli przy tym pierwszym zabiegu proszę nie oszczędzać, tutaj chodzi o to by kapusta zmiękła, puściła sok i zachowała kolor. Tak posoloną kapustę wkładamy do dużego gara i przyciskamy talerzem. Odstawiamy na 24 h.
Następnego dnia przygotowujemy sos  do kimchi – paprykę, obrany czosnek, marchewkę, cebulę, por , rzodkiew i imbir mielimy w maszynce do mięsa. Do masy dodajemy sos sojowy, sos rybny (jak ktoś lubi), cukier, ocet oraz szklankę słonej wody spod kapusty. Odstawiamy resztę słonej wody na bok i myjemy dokładnie kapustę pod zimną wodą. Następnie smarujemy pastą każdy z listków kapusty, składamy na pół i układamy w naczyniu do kiszenia. Kimchi przykrywamy talerzem, dolewamy słonej wody (tej spod kapusty) jeżeli nie jest przykryta i pozostawiamy na 5 dni by się dobrze ukisiła.

Dokładnie co można zrobić z “kimchi” w następnych postach