Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Pora na bób

Tuesday, July 20th, 2010

Co można zjeść w upalne dni? Coś lekkiego – uciekając do mięsa, bo w upałach nie jest ono wskazane. Potrwa, którą będę opisywać, jest stricte sezonowa. Najbardziej smakuje ze świeżym bobem.

Porcja dla 4 osób.

Składniki:
1 kg świeżego bobu
oliwa do smażenia
4 cebule świeże razem z piórkami
papryka w proszku
świeża mięta kędzierzawa lub inna pachnąca zielenina np. pietruszka

Wrzucamy bób do wrzącej osolonej wody i gotujemy przez 10 min. Odcedzamy i odstawiamy na bok. Na głębokiej patelni lub w garnku rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulkę razem z piórkami. Dodajemy czerwoną paprykę w proszku, bób, zieleninę i dusimy na wolnym ogniu ok. 10-15 min. Jeżeli potrawa jest za gęsta, dolewamy trochę wody.

Serwujemy z odrobiną gęstego jogurtu lub gęstej kwaśnej śmietany, podsmażonego masła i papryką w proszku. Doskonałe…

Dżemik morelowy

Sunday, July 18th, 2010

Czas na szybki dżemik morelowy…

Składniki:
1,5 kg moreli, najlepiej przejrzałych (to takie, co spadają same z drzewa)
1,5 szklanki cukru
6 słoików o pojemności 0,33 l
breadmaker – ja posiadam maszynę firmy DeLonghi

Morelki myjemy, usuwamy z nich pestki i wkładamy do breadmakera. Wsypujemy cukier, ustawiamy program nr 8. Następnie myjemy słoiki i idziemy na spacer z suką i Bogdanem. Po około 1 h i 40 min, gdy wrócimy, w domu ładnie pachnie marmoladą. Gorącą jeszcze marmoladę wlewamy do słoików, obracamy je do góry dnem i zostawiamy, aż wystygną. Następnie znosimy do piwnicy i mamy zapas dobrej prostej marmolady, która jest idealna do pączków, croissant lub do białego serka na śniadanie.

Polecam. Tym bardziej, że nie poświęcamy na pracę dużo czasu, a nic nie zastąpi dżemiku własnej roboty.

Katmerlija- placek z fetą tradycyjnie bułgarski

Friday, June 25th, 2010

Coś prostego, etnicznego a zarazem ciekawego. Co to może być? Jeżeli chodzi o kuchnię, myślimy, że w sumie wszystko zostało już odkryte i nic nowego nie może nas zaskoczyć, ale “zapominamy“… i w tym słowie tkwi królik.
To co może nas zaskoczyć w kuchni, to stare zapomniane potrawy, których nikt prawie już nie robi, mało się o nich pisze, a kiedyś były chlebem powszednim. Takim daniem jest “katmerlija” – smaczne i diabelnie proste, jeżeli chodzi o składniki:

Składniki na 8 placków:

0,5 kg mąki (najlepiej z dużą zawartością glutenu – łatwiej się wałkuje)
200 ml roztopionego smalcu (albo masło sklarowane roztopione)
200 g sera białego solankowego (zwanym w Polsce popularnie feta)
szczypta soli i łyżeczka octu winnego

Zagniatamy z mąki dość gęste ciasto, dodając łyżeczkę octu i szczyptę soli. Ja mieszam zawsze 2 szklanki mąki z 1 szklanką wody w robocie i robię to tak długo, aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek. Później na stolnicy ręcznie mieszam, dodając mąkę, do uzyskania odpowiednio gęstej konsystencji ciasta. Ciasto dzielę na 8 kawałów i formuję 8 kulek. Każdą kulkę posypuję mąką i przykrywam lnianą ścierką.
Następnie kolejno wałkujemy każdą z kulek, tak by uzyskać dość duży i bardzo cienki placek. Potem placek smarujemy smalcem i posypujemy cieniutko rozdrobnionym serem. Zwijamy w rulonik, a potem ten rulonik smarujemy smalcem i  zawijamy w ślimaka.
Tak uzyskanego ślimaka wałkujemy, by uzyskać placek na prawie całą patelnię – nie za gruby, nie za cienki, taki jak na zdjęciu. Placek ten smażymy na wcześniej rozgrzanej patelni bez tłuszczu z obu stron. Patelnia powinna być gruba i żeliwna. W Bułgarii do tego się używa “sach”, czyli patelni wykonanej z gliny. Wersja dla leniwych: pieczemy w piekarniku na kamieniu do pizzy, wcześniej rozgrzanym do 250 C.

Placki te dobrze smakują z Ayrian lub same. Są doskonałe na śniadanie w sobotę przed długą rowerową wycieczką – będziemy mieć energię do wieczora.


Coś z kabaczka na wczesne lato

Thursday, June 24th, 2010

Ostatnio się zastanawiałem, jak powinno wyglądać typowe letnie danie i wymyśliłem. Zazwyczaj jest ciepło w domu i nie chce się nam spędzać dużo czasu przy garach i ogrzewać kuchnię, jak i tak ciepło na dworze. Samymi sałatkami człowiek nie wyżyje. No i znalazło się danie łatwe, szybkie – zupa i drugie danie w jednym o dźwięcznej nazwie:
Momkowska mandza z kabaczków :)

Produkty dla 2 osób:
2 kabaczki, 2 cebule, oliwa z oliwek do smażenia,
po garści posiekanego koperku i pietruszki,
czerwona papryka w proszku – jedna łyżeczka, sól, pieprz i łyżka mąki
jogurt bałkański do dekoracji

Kabaczki kroimy w grubą kostkę, cebule kroimy w grube półplastry. Garnek rozgrzewamy porządnie, dodajemy  oliwę i zaczynamy smażyć po kolei: cebulę, jak zmięknie, dodajemy kabaczek, jak ten zmięknie, dodajemy paprykę w proszku i mąkę. Mieszamy, przykrywamy na chwilkę przykrywką (ok. 1/2 min), dodajemy drobno posiekany koper i pietruszkę, no i wszystko gotowe. Zapach lata się roznosi w kuchni. Nakładamy na miseczki, dekorujemy gęstym jogurtem i gotowe.

Do tego bagietka i kieliszek dobrze schłodzonego chardonnay.

Baklava – turkish style

Monday, June 21st, 2010

Czas napisać coś na deser! Wspomnienie z pobytu w Turcji, o kruchej i słodkiej baklawie.

Składniki na jedną blachę:

300 g obranych orzechów, stołowa łyżka cynamonu
kostka masła 200g (jeżeli by było klarowane to jeszcze lepiej)
Syrop do zalewania: 1l wody, szklanka miodu (może być sztuczny), szklanka cukru, 6 szypułek kardamonu, 6 goździków, sok z 1/2 cytryny (regulator kwaśności)

Ciasto: takie samo jak na Banicę, patrz: http://kostadinov.pl/?p=68
lub gotowe w Polsce w sklepach dostępne filio greckie. Ale zawsze można zakasać rękawy i powałkować. Ważne aby ciasto do wałkowania było dosyć gęste, wtedy łatwiej robi się cienki placek. W razie pytań proszę pisać, wyjaśnię, a nawet może kiedyś zorganizuję warsztaty wałkowania.

Zabieramy się do roboty: masło topimy na wolnym ogniu, orzechy mielimy w malakserze i mieszamy z cynamonem, blachę smarujemy masłem i zaczynamy układanie. 4-5 warstw ciasta – każde posmarowane masłem i sypiemy 1/2 części orzechów po całości, potem następne 4-6 warstw ciasta, masło i orzechy. Kończymy ostatnią warstwą ciasta, która jest łanie wycięta po całości blaszki. Wcześniejsze warstwy mogą być połamane, porwane – to nie ma znaczenia, ale końcowa ładna musi być, bo wstyd będzie przed Ryśkiem pokazać baklawę komuś i sami będziemy musieli zjeść. Wkładamy do piekarnika na 140 C i pieczemy, aż się ładnie zarumieni. W tym czasie gotujemy syrop przez 5 min z wszystkich ww. składników i pozostawiamy go, by ostygł. Kiedy baklawa ostygnie, zalewamy syropem i odstawiamy do następnego dnia, wtedy będzie gotowa do spożycia.

Shorpa na starym winie :)

Wednesday, May 19th, 2010

Rzadko się zdarza, by wino w piwnicy przeleżało zbyt długo lub dokonamy nietrafnego zakupu, że nie nadaje się do picia. Jednakowoż w takiej sytuacji, co nam pozostaje:

a) wylać do zlewozmywaka – bardzo nieekologicznie i niehumanitarnie, gdyż zrobione wina należy spożywać…
b) zrobić z niego dobrą zupę :)

Składniki dla 4 osób:
laty wołowej pokrojona w drobną kostkę – ok 200 g
2 duże cebule, wino białe, papryka czerwona w proszku, po 1/2 szklani kasz pęczak i  bulgur (lub inne kasze – kuskus, jęczmienna, jaglana, kto co lubi)
jarzynka (1 pietruszka, 1/4 selera, 1 marchewka, 1 papryka) starta na tace lub zmielona w malakserze
natka pietruszki do przystrojenia, oliwa do smażenia, zioła dla aromatu (oregano i macierzanka).

Mięso smażymy na oliwie, na dnie rozgrzanego garnka. Po ok. 4-5 min dodajemy cebulę i smażymy dalej mieszając tak, by nie przywarło do dna. Kiedy cebula się zeszkli wsypujemy przyprawy i jarzynkę solimy. Dusimy jeszcze ok 4 min i wlewamy wino, zamykamy przykrywką i zostawiamy na wolnym ogniu ok 20 min. Zapach będzie unosił się na całe mieszkanie . Po 20 min. duszenia dodajemy umyte kasze i dolewamy wody tak wypełnić garnek, gotujemy jeszcze chwilę, by kasza zmiękła, przystrajamy natką i mamy bardzo dobrą Shorpa. Fuzja kuchni bałkańskiej z kaukaską przepis opracowany własny i testowany polecam.